Witajcie.
Wróćmy do tego przeogromnego bólu. Widoczny był on na każdym kroku dzieciństwa. Potęgowała go jeszcze małomiabteczkowość. Gdzie można było zauważyć ramy, które są nie do przebicia.
Co się przebijało odrzucenie i świadomość tego. O tym jednak będzie w późniejszych wpisach.
To, co dziecko czuło a dokładnie mówiąc co czuł ten chłopiec można zauważyć w dorosłości. Cały czas potęguje poczucie tego, że czuję się niechciany. To tak naprawdę mimo pracy będzie oddziaływać do końca życia.
Wróćmy do czasów dzieciństwa tego chłopca. Mógł trafić w szkole na wspaniałą nauczycielkę. Ona uformowała tego chłopca tak, że radził sobie w życiu późniejszym, klasa miała również bardzo pozytywny wpływ.
Życie okazuje się przewrotne. Szkoła traci tę nauczycielkę. Śmierć ją zabiera bardzo młodo. Jednak to, co pozostało będzie się ciągło do dorosłego życia. Jak późniejsze decyzje w szkole i wpływ rówieśników wpływa na tego chłopca.
Do zobaczenia w przyszłym wpisie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz